Czytany Wpis

TF2: Szybki jak Skaut

Kolejny reprezentant bojowej aczkolwiek wesołej manażerii, czyli Skaut.

TF2: Szybki jak Skaut

Dawno nic już nie napisaliśmy o TF2, bo jakoś ostatnimi czasy gra ta poszła w odstawkę, a szkoda byłoby nie dokończyć serii wpisów o naszej wesołej gromadce. W związku z tym dzisiaj na warsztat postanowiliśmy wziąć szybkonogiego Skauta, by choć jedną kategorię postaci - w tym wypadku ofensywnych - zakończyć.

Co wiemy o naszym pędziwiatrze? Tak się składa, że całkiem sporo w porównaniu do niektórych wcześniej omawianych postaci i jest to drugi reprezentant kraju miodem i dolarem płynącego, ponieważ urodził się i dorastał na ulicach Bostonu. Znaczy się na tych ulicach się wychował, bo przypuszczamy, że jednak jego poczęcie odbyło się w mniej dramatycznych okolicznościach. A skoro już przy jego narodzinach jesteśmy, to wspomnieć należy, że rodzice na imię dali mu Jeremy, choć niektórzy (na ten przykład Żołnierz) wolą wołać za nim Judasz, co każe przypuszczać, że może niekoniecznie chcielibyśmy mieć go za powiernika naszych najgłębiej skrywanych tajemnic.

Wracając jednak do lat jego młodości, to właśnie wówczas objawiły się jego talenty związane z umiejętnością błyskawicznego przemieszczenia się z miejsca na miejsce. Tym niemniej najciekawsza w tym wszystkim jest geneza wyrobienia w sobie tych niezwykłych umiejętności. Otóż był on najmłodszym z ósemki braci, którzy podobnie jak on mnóstwo czasu spędzali włócząc się po okolicznych ulicach, a był to czas gdy wszelkie konflikty rozwiązywano w starym dobrym stylu - jak chciałoby się powiedzieć, lecz Nudziarze żadną miarą nie pochwalają tego rodzaju zachowań. Innymi słowy: siła argumentów musiała zawsze ulec argumentowi siły.

Pech chciał, że młody Skaut nie miał zbyt wielu okazji wykazać się w tego rodzaju “dysputach”, ponieważ zanim zdążył dotrzeć na miejsce i zmierzyć się z tym czy innym, jego braci zdążyli już wcześniej pokazać swoją wyższość nad drugą stroną. W efekcie młody Jeremy zaczął wręcz obłędnie ćwiczyć się w sztuce biegania, by ubiec starsze rodzeństwo i robił to tak długo oraz zawzięcie, że obecnie jest zdecydowanie najszybszą postacią w Team Fortress, dzięki czemu czas, w jakim jest w stanie przejąć punkty kontrolne jest dwukrotnie niższy niż innych klas w grze. Dzięki temu jest on wręcz wymarzonym “narzędziem” do przechwytywania tajnych materiałów. Dodatkowo jego sekretną bronią jest zdolność wykonywanie podwójnego skoku, która znacząco utrudnia przeciwnikom - zwłaszcza wolniejszym jak chociażby Gruby - trafienie go podczas jego szarży.

Przy tym wszystkim nasz “pędziwiatr” nie zapomina jednak, że w całej tej zabawie nie o wyścigi chodzi, ale by finalnie ujrzeć wroga powalonego u własnych stóp. Dlatego też - jak każda inna postać w grze - dysponuje on unikalnym dla siebie orężem, które pozwala mu na skuteczne interwencje, jak swego czasu miało to miejsce na bostońskich ulicach. Jego ulubioną “zabaweczką” jest kij bejsbolowy, choć kiedy trzeba równie chętnie sięga po dubeltówkę. A robi to wszystko z gracją made in USA gangsta, co widać na załączonym filmiku.