Czytany Wpis

Giercowanie na ekranie

W dzisiejszym wpisie dzielimy się naszymi wrażeniami z filmowy ekranizacji gier wideo, które widzieliśmy w ostatnich 2 czy 3 latach.

Giercowanie na ekranie

Dawno, dawno temu Stary Nudziarz pisywał na jednym z polskich portali o bardzo dziwnych i zazwyczaj nudnych sprawach. W chwili słabości zdarzały mu się jednak wpisy nieco luźniejsze, które przy odrobinie dobrej woli mogłyby zainteresować czytelników, do których ten blog jest adresowany. Jeden z tych tych swobodniejszych tematów dotyczył prób przenoszenia na srebrny ekran bohaterów i historii znanych z gier wideo. Niestety konkluzja (czyli bardziej po ludzku: finalny wniosek) jaki z tamtego tekstu płynęła nie była szczególnie pocieszająca, dla wszystkich tych którzy cieszyli się i nadal cieszą na ewentualność takich adaptacji. Niestety poza bardzo nielicznymi wyjątkami zdecydowania większość takich przedsięwzięć okazywała się finansowym fiaskiem (mało kto chciał te filmy oglądać) i co gorsza ich poziom artystyczny czy choćby rozrywkowy pozostawiał wiele do życzenia.

A czemu o tym wszystkim wspominamy? Otóż w ten weekend do amerykańskich kin wchodzi kolejna odsłona filmu bazującego na legendarnej już grze “Mortal Kombat” i jest to już trzecie podejście Hollywood do tego tytułu. Dwa poprzednie filmy miały swoją premierę jeszcze w poprzednim stuleciu i chociaż - według Starego Nudziarza - miały swój urok (zwłaszcza pierwsza część), to tak szczerze trzeba sobie powiedzieć, że były raczej mocno przeciętne ze wskazaniem na słabe. Jak będzie tym razem, przekonamy się zapewne niedługo, natomiast w tym wpisie chcielibyśmy się przyjrzeć tytułom, które miały swoją premierę po rzeczonym wpisie Starego Nudziarza na portalu dobreprogramy, czyli na warsztat weźmiemy tytuły wyświetlane w kinach po 2017 roku. Poniżej lista tych produkcji.

  1. Tomb Raider (2018) - Warner Bros. Pictures
  2. Rampage (2018) - Warner Bros. Pictures
  3. Pokemon: Detektyw Pikachu (2019) - Warner Bros. Pictures
  4. Sonic. Szybki jak błyskawica (2019) - Paramount Pictures
  5. Monster Hunter (2020) - Screen Gems

Zapewne nie jest to lista kompletna, tym bardziej że skupiliśmy się na tytułach, które miały ogólnoświatową dystrybucję, czyli można było je swego czasu obejrzeć w polskich kinach, tym samym pomijamy wszystkie “lokalne” projekty. Przygotowując to zestawienie w całości opieraliśmy się na artykule z angielskiej wersji wikipedii, do którego możecie przejść klikając w tym miejscu.

Wracając za do listy, to pierwsze co się rzuca w oczy, to nadreprezentacja Warner Bros, jeśli chodzi o producentów tychże filmów. Zapewne nie jest to wiedza powszechna, ale WB od ładnych kilku lat - i to z sukcesami - zajmuje się tworzeniem gier oraz ich dystrybucją. Odpowiada w całości między innymi za serię gier z ludzikami Lego oraz Batmanem, a także właśnie za kolejne odsłony Mortal Kombat, zaś w planach ma ekranizację Minecrafta. Zdarza się im również dystrybuować produkcje innych firm (ot choćby serię Hitman), w tym nawet polskiego Techlandu (Dying Light) i zdaje się, że swego czasu również trzeciego Wiedźmina. Ale dość o Warner Bros.

Jeśli chodzi o zestawienie tytułów o dziwo okazało się, że Nudziarze mieli przyjemność - za jednym wyjątkiem - obejrzeć każdy z nich, choć niestety część z nich już jakiś czas temu, więc sporo rzeczy w tym czasie zdążyło ulecieć z ich pamięci. Tak czy siak w dalszej części tego tekstu przedstawiliśmy nasze wrażenia.

Tomb Raider (2018)

Bohaterka gry Tomb Raider (Lara Croft) jakieś 25 lat temu rozpalała wyobraźnię nie tylko graczy, nie może więc dziwić, że kino zainteresowało się postacią seksownej archeolog. Dlatego w przypadku filmu z 2018 roku mamy do czynienia z tak zwanym rebootem, gdyż prawie dwie dekady wcześniej mogliśmy - znaczy się Stary Nudziarz mógł - podziwiać popisy Lary Croft na srebrnym ekranie. Niestety to nie były udane produkcje (wówczas powstały dwie części). Zwłaszcza pierwsza z nich nie za wiele miała sensu i można było wówczas odnieść wrażenie, że chodziło głównie o eksponowanie urody aktorki wcielającej się w tę rolę.

Na szczęście najnowsza odsłona przygód dzielnej pani archeolog mniej skupia się na kobiecych przymiotach Lary i w zamian daje przynajmniej jakąś namiastkę ciekawej historii oraz całe mnóstwo widowiskowej akcji. Sama produkcja została dość dobrze przyjęta, ale równocześnie nie przyciągnęła do kin szerokiej publiczności, więc istniała obawa, że kontynuacji nie będzie. Wygląda na to, że jednak - ku uciesze Nudziarzy - planowana jest następna odsłona przygód Lary Croft.

Nasza ocena: 7/10

Rampage: Dzika furia (2018)

Tytuł najmniej oczywisty ze wszystkich i zapewne wiele osób nie ma pojęcia, że jest on jakoś tam inspirowany grą, czy właściwie całą ich serią. Pierwsza odsłona z tego cyklu miała miejsce 35 lat temu. Fabularnie “Rampage: Dzika furia” bardzo luźno opiera się on na materiale źródłowym, ponieważ w tym ostatnim chodziło o to, że przerośnięte zwierzęta (goryl, krokodyl oraz wilk) rozrabiają w mieście ku graczy.

Film podąża w pewnych względzie tym tropem, ale dorzuca do tego ludzkich bohaterów i to nie byle jakich, bo w akcji podziwiać możemy ikonę kina rozrywkowego, czyli Dwayne’a Johnsona. To wszystko gwarantuje wybuchowe widowisko.

Nasza ocena: 6,5/10

Pokemon: Detektyw Pikachu (2019)

Bohatera tego filmu przedstawiać specjalnie nie trzeba. Po szale na punkcie Pokemon Go kwestią czasu było powstanie filmu osadzonego w tym uniwersum i oczywistym raczej było, że jako pierwszego - nie mamy wątpliwości, że powstaną kolejne filmy - twórcy zaprezentują na Pikachu.

Sam film nie jest specjalnie oryginalny i mamy tutaj do czynienia z kinem przygodowym okraszonym sporą dawką humoru, który w dużej mierze bazuje na zestawieniu nie pasujących do siebie osobowości głównych bohaterów. Trudno się szczególnie przyczepić do jakiegokolwiek aspektu tej produkcji, choć pewnie można byłoby mimo wszystko życzyć sobie więcej. Tym niemniej na naszym zestawieniu to - obok Tomb Rider - to adaptacja, która najbardziej stara się trzymać materiału źródłowego i dlatego Pikachu nie jest tu jedynie marketingowym dodatkiem do kreatywnych pomysłów reżysera i scenarzysty. Zdradzimy od razu, że to nasz faworyt nie tylko w tym zestawieniu, ale jeśli chodzi o wszystkie przez nas widziane jak dotąd adaptacje filmowe gier.  

Nasz ocena: 8/10

Sonic. Szybki jak błyskawica (2019)

Chyba najbardziej komediowy tytuł ze wszystkich na tej liście. Po części wynika to z materiału źródłowego, ale w niemały stopniu to również zasługa Jima Carrey’a, który wciela się w postać Doktora Robotnika. Jak się już pojawia na ekranie, to momentalnie kradnie show.

Na szczęście trzeba przyznać, że większość dowcipów jest mniej lub bardziej zabawna, ale ten humorystyczny sznyt produkcji nieco odbija się na fabule. Zwłaszcza zawiązania akcji nie grzeszy oryginalnością i wydaje się nieco na siłę dodany, by jakoś uzasadnić harce Sonica na ziemskim padole.

Nasze ocena: 6/10

Monster Hunter (2020)

Mieliśmy poważne wątpliwości, czy w ogóle zająć się tym tytułem, ponieważ ostatecznie nie udało się nam go obejrzeć. Niestety film okazał się totalnym nieporozumieniem. O ile początek jest bardzo obiecujący, zaś efekty specjalne mogą robić wrażenie, to strasznie szybko zaczyna on nużyć czy wręcz irytować. Z wielką przykrością musimy napisać, że Monster Hunter wpisuje się w długą listę nieudanych adaptacji gier na potrzeby filmu.

Nasza ocena: brak, ponieważ nie dotrwaliśmy do końca, bo to co zobaczyliśmy było dramatycznie słabe.